445 Polskich Szczytów,  Beskid Mały,  Relacje

Beskid Mały: Zimowy Leskowiec i wielka miłość

Leskowiec to obowiązkowy szczyt dla każdego adepta beskidzkiej tułaczki. Latem jest to atrakcyjny teren do wszelkiego rodzaju aktywności. A zimą idealne miejsce do wędrówek wśród otaczającej bieli i przepięknych, bajkowych widoków. To właśnie ten mroźny Leskowiec pokazał mi, że góry zimą mogą skraść serce.

Początek zimowego trekkingu

Nigdy wcześniej nie przypuszczałam, że znajdę się zimą w górach. Parę dni przed wyjazdem, kiedy został rzucony taki pomysł, nie miałam nawet spodni, które nadawałyby się do tego typu wyjścia, nie mówiąc już o nieprzemakalnych butach. Moim jedynym zimowym wyposażaniem były tylko kijki trekkingowe. No ale pomysł był świetny i brakujące elementy garderoby nie mogły pokrzyżować mi tych planów. Dlatego 23 grudnia siedziałam podekscytowana w samochodzie, jadąc pierwszy raz w Beskid Mały, żeby wejść na swój pierwszy zimowy szczyt, jakim był Leskowiec.

Startując z Rzyk

Pewnie wiele osób kochających zimowe szaleństwa na stoku kojarzy miejscowość Rzyki. Znajduje się tam znany ośrodek narciarski Czarny Groń, obok którego zaczyna swój bieg wybrany przez nas szlak. Dojeżdżamy do Rzyki, Pracica i parkujemy na parkingu ośrodka narciarskiego. Jest to dobry wybór z dwóch powodów: po pierwsze dalszy wjazd samochodem jest zabroniony; po drugie możemy skrócić sobie początek szlaku, podjeżdżając specjalnymi busami, które zabierają narciarzy i snowboardzistów, aż pod sam wyciąg (busik kursuje tylko w sezonie zimowym).

Żółtym szlakiem w górę

Czas zacząć zimową wędrówkę! Żółty szlak mija z lewej strony ośrodek narciarski i wchodzi w las. Ścieżka jest szeroka i prawie niewyczuwalnie pnie się w górę. Mijamy ułożone pnie drzew, a dróżka kieruje nas w prawą stronę, ukazując coraz to piękniejsze widoki. Od tego momentu zaczyna się coraz mocniejsze podejście.

Zimą niesamowita jest ta cisza dookoła. Kiedy chodzisz w cieplejszych miesiącach, to słyszysz śpiew ptaków, czy bzyczenie owadów. Wtedy wiesz, że zawsze ktoś Ci towarzyszy. Taka zimowa cisza działa bardzo kojąco, a jedynym dźwiękiem, oprócz głosu drugiej osoby, jest skrzypienie śniegu pod butami.

Po 15 minutach od rozpoczęcia marszu szlak zaczyna mocno piąć się w górę. Moje tempo znacząco spada, a mojego towarzysza zaczyna to mocno irytować. Może to też ze względu na to, że chcemy zdążyć, zejść przed zmierzchem, który o tej porze roku zapada bardzo szybko, a z takim tempem może być ciężko to osiągnąć. Wchodzimy do góry przez około 40 minut. Tak naprawdę o tym, jak strome jest to podejście, dowiem się parę miesięcy później, kiedy nie będzie już śniegu, a ścieżka ukaże się w całej swojej okazałości.

Skrzyżowanie szlaków

Jeszcze tylko ostatni stromy kawałek i docieramy do rozejścia się szlaków pod Smrekowicą. Z tego miejsca można kontynuować wędrówkę żółtym szlakiem i pójść na prawo na Łamaną Skałę (929 m n.p.m) i na Potrójną (884 m n.p.m) albo wybrać szlak czerwono-zielony i kierować się na lewo na Leskowiec. My wybieramy ten drugi wariant.

W bajkowej krainie

Przez kolejne półtora godziny idziemy otoczeni bajkowymi leśnymi krajobrazami. Co jakiś czas spomiędzy drzew ukazują nam się widoki na okoliczne szczyty. Przed wyjazdem sprawdzając pogodę, bałam się, że nic nie zobaczymy, ale pogoda okazała się dla nas łaskawa. Piękno i malowniczość zimowych gór skradała moje serce z każdym krokiem.

Następnie przez 50 minut aż do Przełęczy Beskidek (814 m n.p.m) szlak delikatnie opadał w dół. W tym miejscu szlak zielony skręca mocno w prawo i kieruje do miasta Targoszów. My podążając w dalszym ciągu czerwonym szlakiem, zaczynamy drugie podejście tego dnia, tym razem wchodząc już na nasz upragniony szczyt. Delikatne podejście trwa około 30 minut.

Na Leskowcu (909 m n.p.m)

Spokojne podejście trwa około 30 minut. Po tym czasie wychodzimy na polanę, która jest znakomitym punktem widokowym na Beskid Mały, Śląski i Żywiecki. Jednak, jak widać na załączonym poniżej obrazku, nasze widoki sprowadzały się do spoglądania w chmury. Na polanie, a dokładnie na szczycie Leskowca, znajduję się drewniany schron. Idealne miejsce na posiłek składający się z dużej ilości czekolady oraz gorącej herbaty.

Na lewo od schronu znajduje się drogowskaz, informujący, że do Schroniska PTTK „Leskowiec” zostało tylko 10 minut. Na jednej z tabliczek widnieje informacja o tzw.: Szlaku Buków. Jak się później okazało, mieszkańcy Stryszewa wyznaczyli pięć ścieżek dydaktycznych w rejonach Beskidu Małego: Szlak Skałek — oznaczony na zielono; Szlak Kapliczek — oznaczony na żółto; Szlak Widoków — oznaczony na czarno; Leśna ścieżka przyrodnicza im. kardynała Wyszyńskiego — oznaczona na niebiesko; oraz Szlak Buków oznaczony na czerwono.

Od szczytu Leskowiec do schroniska przechodzi się przez kolejny punkt widokowy, gdzie w drodze powrotnej zrobiliśmy sobie zimową sesję fotograficzną.

Czas wracać

Schronisko PTTK „Leskowiec” sprawia wrażenie na duże, jednak po wejściu okazje się, że wcale takie nie jest. Robimy tam 30-minutową przerwę i wracamy tą samą drogą, którą przyszliśmy. Po dotarciu do Skrzyżowania szlaków pod Smrekowcicą zaczął bardzo szybko zapadać zmrok. W ciemnościach, z jedną czołówką (tak jak wspominałam na początku, nie byłam dobrze przygotowana, dlatego ja nie miałam swojej) schodziliśmy po stromym zejściu. Ja panikowałam, bo ślisko, bo ciemno, a mój towarzysz schodził parę kroków i odwracał się, żeby poświecić mi latarką. Co prawda w tamtym momencie nie było mi do śmiechu, ale teraz z perspektywy czasu to w sumie było całkiem zabawne. No i od tamtego momentu w moim plecaku zawsze mam dwie latarki.

Trasa i profil wysokości:

Data przejścia: 23.12.2017 r.

Trasa: Rzyki, Pracica — Skrzyżowanie pod Smrekowicą — Przełęcz Beskidek — Leskowiec — Schronisko PTTK „Leskowiec” — Leskowiec — Skrzyżowanie pod Smrekowicą — Rzyki, Pracica

Garść informacji:

  • Szlak Buków — prowadzi z Targoszowa Wieczorek przez Gronik, polanę Łazy i Semikową, Leskowiec, Halę Rzycką i wraca do Wieczorek. Oznaczony jest czerwonymi znakami ścieżki dydaktycznej, a przejście pętli zajmuje ok. 3,5 godziny. 
  • Szlak Kapliczek — łączy Pasmo Jałowca w Beskidzie Żywieckim z Pasmem Leskowca w Beskidzie Małym. Biegnie on przez Zawoję, Stryszawę, Krzeszów i Targoszów. Oznaczony jest żółtymi znakami ścieżki dydaktycznej, a przejście ścieżki zajmuje, zarówno w jedną, jak i drugą stronę ok. 5 godzin.
  • Szlak Skałek — zaczyna się w targoszowskich Wieczorkach, prowadzi dalej przez Snokówkę, Czarną Górę, Zimną Wodę, Smrekowicę, Potrójną na Przełęcz Beskidek, a stamtąd schodzi do Wieczorek.
    Oznaczony jest zielonymi znakami ścieżki dydaktycznej, a przejście tą trasą zajmie ok. 2 godzin 45 minut.
  • Szlak widoków — jest to pętla, która przebiega przez najatrakcyjniejsze widokowo tereny gminy Stryszawa. Oznaczony jest czarnymi znakami ścieżki dydaktycznej, a przejście trasy zajmuje ok. 3,5 godziny.
  • Leśna ścieżka przyrodnicza im. kardynała Wyszyńskiego –prowadzi ze stryszawskich Roztok przez Krawcową Polanę, Jałowiec, Przełęcz Kolędówki, Siwcówkę do Stryszawy Matusy. Oznaczona jest niebieskimi znakami ścieżki dydaktycznej, a przejście zajmuje ok. 3 godzin.

Do zobaczenia na szlaku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *