445 Polskich Szczytów,  Beskid Śląski,  Relacje

Beskid Śląski: Szyndzielnia, Klimczok, Kozia Góra w lecie i w zimie.

Szyndzielnia i Klimczok to klasyk Beskidu Śląskiego. Szczyty są łatwo dostępne dla każdego niezależnie od pory roku. Można łatwo dostać się na nie pieszo, rowerem, a nawet wjechać kolejką gondolową na Halę Kamienicką znajdującą się pod Szyndzielnią. Dlatego nie dziwi mnie fakt, że jest to jeden z najbardziej turystycznych szlaków w tym rejonie.

Po raz pierwszy: Dębowiec

Na Szyndzielnię można wejść kilkoma różnymi wariantami, ponieważ w tej części Beskidów szlaki turystyczne są gęsto rozmieszczone. Ja swoją wycieczkę zaczynam od Olszówki Górnej, a następnie odwiedzenia jednego z najstarszych schronisk w polskich Beskidach – Schroniska PTTK Dębowiec. Znajdująca się pod nim Polana Dębowiec jest miejscem niesamowicie atrakcyjnym w czasie zimowych szaleństw. Dodatkowo cały rok funkcjonuje tutaj Bielsko-Bialski Ośrodek Rekreacyjno-Narciarski „Dębowiec” oraz całoroczny tor sankorolkowy. Odwiedzający to miejsce turyści mają niesamowity widok na całe Bielsko i Beskid Mały.

Zaraz po zejściu ze schroniska docieram do skrzyżowania szlaków. Na szlakowskazie widać, że z tego miejsca na Szyndzielnię można wejść na cztery sposoby:

  • Zielonym do Bielsko-Biała Dębowiec, a następnie niebieskim podejść do kolejki gondolowej, która wwozi turystów na Halę Kamienicką – czas jazdy to około 6 minut.
  • Zielonym do Bielsko-Biała Dębowiec, a następnie mijając kolejkę iść dalej niebieskim szlakiem aż do Przełęczy Dylówki, gdzie spotka się z pozostałymi szlakami – czas przejścia ok. 50 minut.
  • Zielonym prowadzący wąskimi górskimi ścieżkami przez szczyt Dębowiec, również do Przełęczy Dylówki – czas przejścia ok. 50 minut.
  • Czerwonym, który wiedzie szeroką drogą leśną, trawersując zbocza Dębowca – to nim już 100 lat temu podążali pierwsi turyści – czas przejścia ok. 50 minut.

Wybieram ostatni wariant i po 50 minutach spokojnego spaceru docieram do Przełęczy Dylówki (720 m n.p.m.). Jest to miejsce, w którym zbiegają się wszystkie szlaki prowadzące na Szyndzielnię. Zielony (nazwę go skrótowym – ponieważ kilkakrotnie przecina czerwony szlak) podąża stromymi wąskimi podejściami, a czerwony w dalszym ciągu prowadzi szeroką i łagodną ścieżką w górę.

Wybieram skrót i po 40 minutach docieram do Hali Kamienickiej, gdzie znajduje się górna stacja kolei linowej Szyndzielnia.

Po raz drugi: Szyndzielnia

Podążam dalej zielonym szlakiem i po 10 minutach moim oczom ukazuje się Schronisko PTTK na Szyndzielni (1001 m n.p.m.). Zostało ono zbudowane już w 1897 roku, a swoją architekturą nawiązuje do budownictwa alpejskiego. Cechą charakterystyczną schroniska jest wieżyczka, z której rozciąga się panorama na Bielsko -Białą, Babią Górę, Pilsko i Tatry. Na początku swojego funkcjonowania w wieży znajdowała się stacja meteorologiczna, a na parterze winiarnia. Po roku 1957 zostało ono rozbudowane i jest nie tylko jednym z najstarszych, ale również jednym z największych schronisk w Beskidach.

Szlakowskaz, który znajduje się przed schroniskiem prezentuje kilka wariantów kontynuowania wycieczki. Można zejść żółtym szlakiem do Doliny Wapienicy w Bielsku-Białej, bądź również żółtym tylko podążając w przeciwnym kierunku, do Olszówki Dolnej.

Ja wybieram ten czerwono-żółty prowadzący na sam szczyt Szyndzielni (1028 m n.p.m.), który osiągam po 15 minutach spokojnego podejścia.

Kieruję się dalej i trzymając się żółtego szlaku (czerwony po chwili się odłącza i omija szczyt Klimczoka prowadząc od razu do Siodła pod Klimczokiem) po niecałych 40 minutach docieram na kolejny szczyt.

Po raz trzeci: Klimczok

Klimczok (1117 m n.p.m.) jest jednym z najwyższych wzniesień w Beskidzie Śląskim i wyróżnia się stojącym na wierzchołku masztem przekaźnika telekomunikacyjnego. Przy dobrej pogodzie roztacza się tutaj widok na pasma Beskidu Małego, Żywieckiego oraz Śląskiego. Czasami podobno udaje się dostrzec nawet Tatry.

Polana na Klimczoku kojarzy mi się z pewnym letnim dniem, kiedy miałam 12 lat i razem z tatą odpoczywałam na miękkiej trawie. Sentyment do tego miejsca pozostał i sama nie jestem w stanie zliczyć, ile razy odwiedziłam to miejsce.

Z boku polany znajduje się mała Chatka Turystyczna, która mnie osobiście zauroczyła. Cały środek wypełniony jest mnóstwem pocztówek, wizytówek, biletów plakatów, wyznań. Jest również pieczątka, stoliczek, ławki, zasuwane drzwi, drewno na ognisko oraz koc termiczny, które pomogą przetrwać podczas załamania pogody.

Zejście z polany do Siodła pod Klimczokiem zajmuje mi jakieś 5 minut, a kolejne tyle trwa dotarcie do Schroniska Górskiego PTTK Klimczok. Co ciekawe schronisko jest umiejscowione szczytem o nazwie Magura, a nie na Klimczoku, jakby mogła na to wskazywać jego nazwa. Po chwili odpoczynku wracam na Siodło pod Klimczokiem, które jest głównym skrzyżowaniem szlaków w tym rejonie. Można stąd zejść bezpośrednio do miejscowości Meszna, Szczyrk, Bielsko-Biała bądź Bystra, albo kontynuować wycieczkę w kierunku Błatniej i Brennej.

Wybieram szlak zielony prowadzący na Kołowrót (Uwaga! Wejście na szlak jest trochę niewidoczne i trzeba go poszukać w okolicach budynku stacji transformatorowej) i wchodzę w wąską dróżkę trawersującą najpierw stoki Klimczoka, a następnie Szyndzielni. Po 30 minutach docieram na Przełęcz Kołowrót, gdzie zielony szlak odbija w dół do miejscowości Bystra. Pojawił się z kolei szlak żółty prowadzący z Szyndzielni, przez Cygański Las, aż do Olszówki Dolnej i to właśnie nim kontynuuję swoją wycieczkę.

Po 10 minutach docieram na szczyt o nazwie Kołowrót (788 m n.p.m.), a po kolejnych 30 minutach spokojnego spaceru do kolejnego rozwidlenia szlaków, pod Kozią Górą.

Po raz czwarty: Kozia Góra

Tym razem mocno skręcam w prawo i idąc niebieskim szlakiem osiągam najpierw szczyt Koziej Góry (683 m n.p.m.), z którego rozciąga się panorama na poniżej położone Bielsko. Chwilę później docieram do Schroniska Turystycznego na Koziej Górze, zwane potocznie Stefanką (676 m n.p.m.).

Schronisko położone w przepięknej scenerii. A ze względu na łatwą dostępność oraz walory turystyczne jest ono dosyć mocno oblegane. Widząc obecny tutaj tłum wróciłam na szlak i wybierając ten w kolorze zielonym po 40 minutach dotarłam do dzielnicy Bielska Białej o nazwie Mikuszowice Śląskie.

Trasa i profil wysokości

Data przejścia: 13.08.2017

Trasa: Bielsko-Biała na Dębowcu – Schronisko PTTK Dębowiec – Szyndzielnia – Klimczok – Schronisko PTTK na Klimczoku – Kozia Góra – Schronisko Stefanka – Mikuszowice Śląskie

W zimowych kadrach

Sprawdź pozostałe wycieczki w Beskidzie Śląskim.

Do zobaczenia na szlaku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *