445 Polskich Szczytów,  Beskid Śląski,  Relacje

Beskid Śląski: Barania Góra i Karolówka zimową porą

Beskid Śląski jest idealny na wycieczki o każdej porze roku, a zimowa Barania Góra urzekła mnie swoim urokiem. I nawet pomimo kapryśnej pogody, która trochę pokrzyżowała nam plany, to i tak wycieczka była bardzo udana. Jeżeli szukacie pomysłu na całodniową zimową wycieczkę, to koniecznie sprawdźcie tę propozycję.

Wisła wita!

Nasza dwudniowa wycieczka rozpoczyna się na peronie Wisła-Głębce chwilę po 8:00 rano. Przebijające się przez drzewa słońce dobrze wróży i jest dla nas taką małą obietnicą udanej pogody. Na peronie wybieramy zielony szlak, który prowadzi nas aż do Przełęczy Kubalonka. Początkowo szlak prowadzi obok jezdni i zimą lepiej podejść ten początkowy fragment asfaltem.

Po jakichś 40 minutach docieramy do Przełęczy Kubalonka (761 m n.p.m.). Znajduje się ona na szosie pomiędzy Istebną i Wisłą, a także rozdziela pasmo Baraniej Góry od pasma Czantorii i Stożka. Opuszczamy szlak zielony i przechodząc na drugą stronę ulicy rozpoczynamy wędrówkę czerwonym szlakiem, który prowadzi nas początkowo szeroką drogą.

Idąc Głównym Szlakiem Beskidzkim

Czerwony szlak to Główny Szlak Beskidzki. Pisałam już o nim parę razy, dlatego tylko wspomnę, że prowadzi on od Ustronia w Beskidzie Śląskim, aż po Wołosate w Bieszczadach.

Opuszczamy szeroki trakt, przechodzimy przez przełęcz Szarcula (759 m n.p.m.) i zaczynamy się delikatnie piąć w górę. Gdzieś w tych okolicach znajduje się Dorkowa Skała – wychodnia skalna – jednak my ją przeoczyłyśmy.

Najpierw trawersujemy stoki Szarculi (803 m n.p.m.), a następnie Beskidka (785 m n.p.m.). Po około 1:30 h – od wyjścia z przeł. Kubalonki – docieramy do pierwszego zaplanowanego miejsca postoju, czyli do Schroniska Stecówka.

Schronisko znajduje się na skraju polany pod lasem, a z samej polany rozciąga się urokliwa panorama. Okazało się, że Stecówka jest zamknięta (prawdopodobnie z powodu remontu), a naszym miejscem piknikowym została więc wiatka.

Po tej krótkiej przerwie ruszamy dalej czerwonym szlakiem i jak się okazuje, również Szlakiem Habsburgów. Z ciekawości sprawdziłam o co chodzi i okazało się, że jest to szlak, który powstał całkiem niedawno i prowadzi trasą liczącą ok, 20 km od Zameczku Myśliwskiego Habsburgów, przez Oazę, Czarne, Zadni Groń, Szarculę w kierunku Przysłopa aż na szczyt Baraniej Góry.

Po 20 minutach dochodzimy do Skrzyżowania Do Buka. W tym miejscu szlak czerwony wiedzie w lewo i prowadzi prosto do Schroniska PTTK na Przysłopie.

Na Skrzyżowaniu swój bieg rozpoczyna również czarny szlak, którym my będziemy podążać.

Karolówka (931 m n.p.m.)

Czarny szlak prowadzi łagodną, wąską ścieżką. Jest bardzo krótki i praktycznie 30 minutach dochodzimy do rozstajów pod Karolówką.

To właśnie w tym miejscu dochodzi szlak żółty prowadzący z miejscowości Kamesznica Górna (ok, 1:30 h), niebieski idący z Przełęczy Koniakowskiej (ok. 1:45 h) oraz zielony z Istebnej (ok. 2:30 h). My wybieramy szlak zielono-niebieski i trawersując zbocze Karolówki po 30 minutach docieramy do Schroniska PTTK na Przysłopie.

Barania Góra po raz pierwszy

W schronisku mamy zaplanowany nocleg. Jednak ze względu, że udało nam się dotrzeć tam bardzo szybko, zostawiam moje towarzyszki i żeby zdążyć wrócić przed zmrokiem szybko idę na szczyt Baraniej Góry (1220 m n.p.m.). Ze schroniska na szczyt wiedzie tylko jedna droga i prowadzi ona szlakiem czerwono-niebieskim.

Po drodze przechodzę jeszcze przez dwa szczyty: Wierch Równiański (1160 m n.p.m.) oraz Wierch Wisełka (1192 m n.p.m.).

Po jakich 40 minutach docieram na szczyt Baraniej Góry (1220 m n.p.m.). Sam wierzchołek jest wspaniałym miejscem widokowym. Znajduje się na niej stalowa wieża widokowa, skąd rozciąga się przepiękna panorama na Beskid Śląski, Beskid Mały, Beskid Żywiecki, Beskid Makowski, a przy naprawdę dobrej widoczności na Tatry, Góry Choczańskie, Małą Fatrę czy Beskid Śląsko-Morawski.

Na zachodnim stoku Baraniej Góry znajduje się rezerwat przyrody „Barania Góra”, który obejmuje swoją ochroną obszar źródliskowy Wisły, w tym trzy potoki: Biała i Czarna Wisełka oraz Malinka. Szczyt Baraniej to również węzeł szlaków turystycznych, które prowadząc m.in. do Wisły, na Przełęcz Salmopolską, Skrzyczne oraz Węgierską Górkę.

Po chwili przerwy wracam do schroniska tą samą drogą.

Barania Góra po raz drugi

Po noclegu w schronisku, tym razem już wszystkie, kierujemy się na szczyt Baraniej Góry. Pogoda bardzo mocno się zmieniła i nie jest już dla nas taka łaskawa, jak wczoraj. Mocna zawieja, mała widoczności i brak wydeptanych śladów spowodował, że musiałyśmy zmienić nasze plany na ten dzień. Od początku chciałyśmy iść z Baraniej, aż na Skrzyczne i dalej do Szczyrku, ale przy takiej pogodzie odpuściłyśmy sobie tak długą trasę.

Będąc na szczycie zdecydowałyśmy, że wybieramy niebieski szlak, który schodzi doliną Czarnej Wisełki, aż do Wisły Czarne. Cały czas schodzimy bardzo wąską i stromą ścieżką w dół, niejednokrotnie przecinając małe potoczki i wodospady. Po 1:30 h docieramy do szerokiej ścieżki, po której, jak się okazało, organizowane są kuligi.

Idąc dalej szeroką ścieżką, po około 30 minutach, docieramy do przystanku autobusowego Wisła Czarne I. Następnie już autobusem zmierzamy do centrum Wisły, gdzie w jednej z kawiarni rozgrzeje nas gorąca czekolada.

Trasa i profil wysokości

Data przejścia: 17 – 18.02.2018

Dzień 1: Wisła Głębce – Przełęcz Kubalonka – Schronisko Stecówka – Karolówka – Schronisko PTTK na Przysłopie – Barania Góra – Schronisko PTTK na Przysłopie.

Dzień 2: Schronisko PTTK na Przysłopie – Barania Góra – Wisła Czarne

Do zobaczenia na szlaku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *